FLY LO prosi o wsparcie.

Flying Lotus poprosił dziś w mediach społecznościowych o wsparcie, pisząc: „If u like the album pls support. In some way. If u love it but don’t wanna buy it, come to my show or something. It all helps so much.”. Czyżby artyści wydający w Warpie mają problemy finansowe jak polscy artyści? A może chodzi o polskich piratów słuchających Fly Lo?

Choć pewnie się tego nie dowiem, dokonałem odpowiedniej wpłaty i w kilka sekund album w cyfrowej postaci znalazł się na moim dysku. Zacznę może od tego, że tak jak poprzednie wydawnictwa od Fly Lo, tak i ten album brzmi źle, a nawet bardzo źle. Nie będę wchodził w szczegóły techniczne, jednak całość jest przesterowana, zbyt skompresowana i zlimitowana. Jeśli słuchasz tego na laptopie albo zestawie mini hifi z dyskontu za 139 zł pewnie nie ma to dla Ciebie znaczenia. Jeśli jednak masz większe wymagania co do jakości słuchanej muzyki „You’re Dead” nie jest dla Ciebie. Zdaje się, że to celowy zabieg artysty, bo wszystkie poprzednie płyty brzmią tak samo. Dlaczego? tego też się nie dowiem.

A muzycznie? Wiem, że Flying Lotus ma w naszym kraju wielu oddanych i bezkrytycznych fanów; jeszcze kilka lat temu byłem jednym z nich, jednak nowa płyta rozczarowała mnie brakiem świeżości i kalkowaniem utartych schematów. Znajdziecie tu dokładnie to samo co na poprzednim krążku „Until the Quiet Comes”; te same harmonie, pasaże basowe grane w identycznych skalach i tonacjach. „Cosmogramma” pozostaje dla mnie najlepszą płytą Fly Lo

 

Reklamy

One Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s